Czy warto przygarnąć kota, co nam da jego towarzystwo?

Zwykły szary dzień, znajoma zaprosiła mnie do swojego mieszkania i pokazała swoje maleństwa dwa biało- czarne i jeden czarny. Tak się zapatrzyłam ze nie mogłam oderwać oczu od nich. Po spędzeniu u niej dnia stwierdziłam ze miło by mieć takie jedno maleństwo w domu, niestety w pierwszej chwili padła odpowiedz nie. Gdyż mój obecny partner a w tamtych czasach chłopak nie tolerował zbytnio takich istotek, i odwlekał mnie od takich pomysłów. Niestety ja się na to nie chciałam zgodzić i popadłam w bunt.

Jeszcze tego samego dnia mężowi pościły hamulce i w tajemnicy przyniósł mi małego czarnego kociaka. Nazwałam go Kacper. Z małego kociaka wyrósł piękny i duży kot, który obecnie ma 6 lat i jest bardzo mądrym naszym członkiem rodziny. Rok później po otrzymaniu Kacpra, wzięliśmy następnego kociaka tez czarnego jak heban, któremu nadaliśmy śmieszne imię Pimpek, który liczy 5 lat. Jest drobnym i również pięknym kotem. Koty te wniosły do naszej rodziny dużo radości. Koty nasze gorąco zajęły nasze serducha na zawsze.